fbpx

Kiedy już podejmiesz decyzję o tym, by samemu dostarczać muzykę do serwisów cyfrowych, zorientujesz się, że tak zupełnie sam to nie możesz tego zrobić… By dostarczyć Twoje utwory do Spotify, Tidal, Apple Music i wielu wielu innych  serwisów musisz znaleźć dystrybutora, czyli firmę, która da Ci taką możliwość.

Jakie są opcje? Różne! Na rynku mamy zarówno platformy internetowe, jak i agregatorów treści cyfrowych oraz dystrybutorów takich jak ja (choć tych ostatnich jest kilku). Podział jest dość skomplikowany, ale postaram się przybliżyć Wam jakie macie opcje i zwrócić uwagę na najistotniejsze różnice w modelach współpracy.

Nad czym się zastanowić, zanim zdecydujesz się współpracować z danym dystrybutorem? Co sprawdzić? Pomijam tu fakt, że najważniejsze jest wczytać się w umowę i skonsultować z prawnikiem niezrozumiałe zapisy.

  1. Sposób rozliczenia – czy musisz zapłacić, za wrzucenie treści do cyfry, czy robisz to bezpłatnie, ale musisz podpisać umowę, że podzielisz się przychodami z dystrybutorem.
    • Jeśli dzielisz się przychodami, to sprawa jest prosta. W umowie masz ustalony konkretny procent, który oddajesz za dystrybucję.
    • Jeśli chcesz skorzystać z platformy internetowej (czyli np. CdBaby, TuneCore czy DistroKid) będziesz musiał zapłacić za umieszczenie treści w serwisach. Zwróć uwagę czy wykupujesz abonament na określony czas, ale za to możesz wrzucić nielimitowaną ilość utworów, czy płacisz pojedynczo za każdą dostawę. Zastanów się, ile wydań chcesz udostępnić (zarówno singiel, EP lub album to jedno wydanie). Spójrz, za co opłatę nalicza serwis – przykładowo CDBaby i TuneCore pobierają opłatę roczną za dystrybucję. Nie jest to mała opłata, ceny za singiel zaczynają się od $9,99, a kończą na $69,99 za album (przy czym TuneCore pobiera opłatę w wysokości $49,99 za każdy kolejny rok dystrybucji albumu). Największą zaletą tego modelu jest to, że cały przychód zostaje w Twojej kieszeni.

Koniecznie zwróć uwagę, czy serwis nie pobiera za coś dodatkowych opłat (np. CdBaby pobiera opłatę w wysokości 9% od przychodów za dystrybucję, a dodatkowo płaci się jeszcze za kod UPC, bez którego dostawa nie może się odbyć). Z tyłu głowy miej też sprawy podatkowe – ile zapłacisz za rozliczenie się z amerykańską lub europejską firmą?

2. Okres dystrybucji muzyki

    • Tutaj, podobnie jak wyżej, jeśli współpracujesz z dystrybutorem/agregatorem (a nie platformą) to sprawa jest prosta. Okres dystrybucji zawarty jest w umowie, trwa ona określony lub nieokreślony czas, masz w niej okres wypowiedzenia.
    • Jeśli wybrałeś platformę internetową, zwróć uwagę czy Twój utwór pozostanie w serwisach po upływie określonego czasu, czy zostanie automatycznie zdjęty. Być może agregator pobiera dodatkową opłatę za to, by utwór pozostał w serwisach do końca świata?

3. Sposób przeprowadzenia dostawy i czas jaki dystrybutor potrzebuje by dostarczyć utwór do serwisów

Ten temat jest bardzo płynny, ponieważ od jakiegoś czasu mniejsi dystrybutorzy zaczęli tworzyć swoje platformy do uploadu treści. Niemniej dotychczas wyróżnikiem internetowych agregatorów treści było to, że całą dostawę robi się przez stronę internetową, co znacznie ułatwia proces. Do niedawna klienci często pytali jak najszybciej mogą wrzucić utwory do cyfry, obecnie coraz częściej twórcy planują premiery z dużym wyprzedzeniem, co działa to na ich korzyść (o tym w innym wpisie). Niemniej jeśli chcesz zrobić to w ekspresowym tempie, skorzystaj z internetowego agregatora (CdBaby, Tunecore czy DistroKid). Ominiesz wtedy formalności związane z podpisaniem umowy. Jak chcesz zaplanować dostawę na poważnie i ugrać dla siebie maksimum, daj sobie więcej czasu.

Co radzę klientom? Żeby zastanowili się co dla nich najlepsze lub zrobili to ze mną w trakcie konsultacji.

Poniżej wymieniam podstawowe zalety i wady różnych modeli.

Dystrybucja poprzez automatyczne platformy internetowe (np. CdBaby, Tunecore, DistroKid, DittoMusic)

Zalety takiej współpracy to:

  1. Taki dystrybutor nie sprawdza Twojej muzyki, tylko wrzuca wszystko w internet jak leci. Nie musisz mieć obaw, że ktoś Ci odmówi.
  2. Proces dostawy treści jest bardzo prosty, wszystko odbywa się przez platformę
  3. Brak formalności, współpraca bez umów papierowych, a za pomocą udzielenia zgody na stronie.
  4. Dostawa może być bardzo szybka. Mówi się o 72 godzinach, ale zdarza się, że dostawa może pojawić się po kilku godzinach.
  5. Agregatorzy często starają się przyciągnąć klientów, oferując dodatkowe usługi takie jak pakiety promocyjne, obsługę tantiem, bazę stacji radiowych. Osobiście nie znam nikogo, kto byłby zadowolony z tych świadczeń, niemniej one istnieją i brzmią nieźle, szczególnie dla tych, którzy celują w międzynarodową karierę.

 

Wady:

  1. Za dostawę musisz zapłacić!
  2. Taki dystrybutor nie pomaga w żaden sposób w promocji, nie wspiera ekspozycji treści. Znaczy to, że Twój utwór wpadnie do worka z 40 tysiącami innych premier, które danego dnia są wydawane.
  3. Najczęściej ma możliwości zmiany metadanych (danych twórców, kompozytora, wykonawcy, tracku). W praktyce znaczy to, że jeśli popełnicie gdzieś błąd, to by go naprawić, trzeba będzie zdjąć treść (piosenkę, kompozycję) i wgrać ponownie. Co za tym idzie, najprawdopodobniej stracicie wszystkie statystyki w serwisach (np. liczbę odtworzeń) i będziecie musieli zacząć promować utwór od początku. Z praktyki wiem, że pomyłki zdarzają się często.

 

Dystrybucja poprzez dystrybutora (np. ZPR, Agora, Indepedent Digital, Believe Digital, Emuzyka, Fuga, The Orchard, i… ja).

 

Zalety:

  1. W większości przypadków masz się do kogo zwrócić z pytaniami dotyczącymi któregokolwiek z etapów dystrybucji. Przed podpisaniem umowy warto jednak dopytać ilu klientów ma pod opieką dystrybutor. Niektórzy z nich zwyczajnie nie będą mieli czasu, by Ci pomóc.
  2. Dystrybutor ma bezpośrednie kontakty z serwisami cyfrowymi, z zespołami edytorów i osób odpowiadających za promocję w serwisach. Jeśli masz solidny materiał i argumenty dystrybutor będzie mógł powalczyć o ekspozycję Twojej muzyki na playlistach. A jeśli masz konkretny dorobek na koncie, to warto dopytać o dodatkowe możliwości ekspozycji treści (np. banery w serwisach). Moim zdaniem jest to kluczowa przewaga dystrybutora nad automatycznym agregatorem treści, jakim jest platforma internetowa, która działa masowo. Przed podpisaniem umowy warto poruszyć ten temat, będzie to jednak możliwe, jeśli przyjdziesz na rozmowę przygotowany – z materiałami, z konkretnym planem działania. Nie warto liczyć na to, że ktoś zrobi coś za Ciebie.
  3. Nie płacisz za dostawę.
  4. W przypadku problemów technicznych masz się do kogo zwrócić. Mówimy tu o rzeczach typu literówka przy wykonawcy lub autorze, rozdzielenie profili pomiędzy kilku artystów i o wielu innych podobnych historiach. Takich błędów jest masa i łatwo je popełnić, bo przy dostawie podaje się dużo danych, a do tego nie wszystkie są oczywiste. Dodatkowo trzeba pamiętać, co wpisało się w jednej dostawie, by przy kolejnej wprowadzić te same dane np. producenta (labelu). Jeśli ktoś nie trzyma porządku w metadanych o błąd bardzo łatwo.
  5. Dystrybutorzy często oferują dostęp do platform analitycznych, które na bieżąco pokazują dane z serwisów.

 

Wady:

  1. Nie każdy z wymienionych powyżej podmiotów podpisuje wszystkich artystów. Większość albo wybiera muzykę pasującą do profilu swojej marki, albo bada potencjał zarobkowy, ja również tak robię. W praktyce chodzi o to by sprawdzić, czy będziemy mieć dobrą współpracę, czy mam narzędzia, by pomóc w rozwoju Twojej kariery, czy powinieneś się skierować do kogoś innego.
  2. Niektórzy dystrybutorzy pobierają duży procent od dystrybucji. Związane jest to z tym, że pojedynczy artyści mają mały katalog, który będzie zarabiał znacznie mniej niż katalog wytwórni, a pracy będzie tyle samo w obu przypadkach (dla dystrybutora i jedno i drugie to jeden klient). Zawsze polecam spróbować negocjować warunki lub chociażby popytać się o warunki u kilku dystrybutorów.

 

Na koniec chciałabym dodać że istnieje wielu innych dystrybutorów, którzy są hybrydami powyższych modeli. Spotkałam się z agregatorami butikowymi, którzy z jednej strony chcą przeprowadzać proces automatycznie, ale z drugiej zastrzegają sobie możliwość decydowania czy dany artysta ma iść przez ich platformę. Niektórzy menedżerowie mają podpisane umowy z dystrybutorami i pośredniczą pomiędzy dystrybutorem a artystą. Nie jest to złe rozwiązanie, jeśli macie pewność, że menedżer o Was zadba.

Jak widzicie, jest wiele możliwości, a wybór dystrybutora nie jest łatwy. Jeśli nadal macie problem z wyborem, to odezwijcie się do mnie, możemy umówić się na konsultację.